środa, 15 kwietnia 2020

Utrwalanie głosek syczących w wierszu Juliana Tuwima „Słoń Trąbalski”


Na wstępie wykonajcie ćwiczenia narządów mowy:


Teraz spróbujcie głośno i dokładnie odczytać wiersz( samodzielnie lub z pomocą rodziców):

Słoń Trąbalski

Był sobie słoń wielki - jak słoń.
 Zwał się ten słoń Tomasz Trąbalski.
Wszystko, co miał, było jak słoń!
Lecz straszny był Zapominalski.
Słoniową miał głowę i nogi słoniowe,
I kły z prawdziwej kości słoniowej,
I trąbę, którą wspaniale kręcił,
Wszystko słoniowe - oprócz pamięci.
Zaprosił kolegów słoni na karty
Na wpół do czwartej.
Przychodzą - ryczą: "Dzień dobry, kolego!"
Nikt nie odpowiada, Nie ma Trąbalskiego.
Zapomniał! Wyszedł!
Miał przyjść do państwa Krokodylów
Na filiżankę wody z Nilu:
Zapomniał! Nie przyszedł!
Ma on chłopczyka i dziewczynkę,
Miłego słonika i śliczną słoninkę.
Bardzo kocha te swoje słonięta,
Ale ich imion nie pamięta.
Synek nazywa się Biały Ząbek,
A ojciec woła: "Trąbek! Bombek!"
Córeczce na imię po prostu Kachna,
A ojciec woła: "Grubachna! Wielgachna!" 
Nawet gdy własne imię wymawia,
Gdy się na przykład komuś przedstawia,
Często się myli Tomasz Trąbalski
I mówi: "Jestem Tobiasz Bimbalski".
Żonę ma taką - jakby sześćżon miał!
(Imię jej: Bania, ale zapomniał),
No i ta żona kiedyś powiada:
"Idź do doktora, niechaj cię zbada,
Niech cię wyleczy na stare lata!"
Więc zaraz poszedł - do adwokata.
Potem do szewca i rejenta.
I wszędzie mówi, że nie pamięta!
"Dobrze wiedziałem, lecz zapomniałem,
Może kto z panów wie czego chciałem?"
Błąka się, krąży, jest coraz później,
Aż do kowala trafił, do kuźni.
Ten chciał go podkuć, więc oprzytomniał,
Przypomniał sobie to co zapomniał!
Kowal go zbadał, miechem podmuchał,
Zajrzał do gardła, zajrzał do ucha,
Potem opukał młotem kowalskim
I mówi: "Wiem już, panie Trąbalski!
Co dzień na głowę wody kubełek
oraz na trąbie zrobić supełek".
I chlust go wodą! Sekundę trwało
I w supeł związał trąbę wspaniałą! 
Pędem poleciał Tomasz do domu.
Żona w krzyk: "Co to?!"
"Nie mów nikomu! To dla pamięci!"
- "O czym?" - "No ... chciałem..."
 - "Co chciałeś?"
- "Nie wiem! Już zapomniałem!"

środa, 8 kwietnia 2020

Święta tuż tuż...


Przedświąteczne porządki – ćwiczenie aparatu artykulacyjnego,

zabawa „Baba w buzi”


Pewnego dnia baba, która mieszka u każdego w buzi, robiła wielkie porządki. Najpierw umyła dokładnie ściany (język przesuwa się w stronę policzków po stronie wewnętrznej). Potem umyła sufit (język przesuwa się do podniebienia). Podłoga też była bardzo brudna, więc umyła ją dokładnie (język na dnie jamy ustnej). Okna też musiały zostać umyte. Najpierw umyła je od zewnątrz, a później od środka (język wędruje po stronie zewnętrznej zębów, a potem po ich stronie wewnętrznej). Wreszcie umyła schody w przedsionku (język przesuwa się w stronę dolnej wargi i wysuwa na brodę). Komin też musiał zostać wyczyszczony (język wysuwa się w kierunku wargi górnej i nosa). Wytrzepała dywany (język wykonuje szybkie ruchy w górę i w dół). Na koniec pootwierała wszystkie okna, by dom przewietrzyć. Do domu wpadł wiatr (dzieci nabierają powietrze nosem i wydmuchują ustami). W tak wysprzątanym domu można już malować wielkanocne pisanki!

Rozwiązywanie zagadek:

                    Bierzcie się do pracy, i panie, i panki!
Czas już malować wielkanocne... (pisanki).

– Co to takiego, odgadnij, mój kotku.
Są z wierzchu białe, a żółte w środku.
Gdy je gotować, dziwy się dzieją,
Bo zamiast mięknąć one twardnieją (jajka).

– Skąd się biorą jajka? (znoszą je kury).

(źródło: Zagadki dla najmłodszych. Materiały metodyczne, wybór i oprac. J. Stec, P.W. „MAC”, Kielce 1999)

wtorek, 7 kwietnia 2020

Ćwiczenia artykulacyjne w formie wierszyka :-)


Przypomnijcie jak brzmi prawidłowa realizacja głoski SZ:

sza, szo, szu, sze, szy
asza, oszo, uszu, esze, yszy
asz, osz, usz, esz, ysz

Po krótkiej rozgrzewce spróbujcie głośno i dokładnie odczytać wierszyk i wykonać zadania z nim związane. Życzę miłej zabawy :-)



poniedziałek, 6 kwietnia 2020

Stymulowanie rozwoju mowy

Piramida rozwoju mowy -


Mając możliwość wspólnego spędzania czasu, warto pomyśleć przy okazji o powyższych wskazówkach – dzięki wdrożeniu ich do codzienności nie tylko pozytywnie wpłyniemy na rozwój mowy dziecka, ale też zacieśnimy relacje rodzinne.

piątek, 3 kwietnia 2020

Głoska SZ


W ramach utrwalania prawidłowej realizacji głoski SZ spróbujcie samodzielnie lub z pomocą rodziców przeczytać dokładnie zdania.              

Pamiętajcie o właściwej realizacji ćwiczonej głoski :-)


czwartek, 2 kwietnia 2020

Głoski

Pamiętacie o codziennych ćwiczeniach usprawniających narządy mowy?


Przypomnijcie, które to są głoski szumiące i jak należy je wymawiać :

Powtórzcie zdania, dzięki którym utrwalicie prawidłową realizację głoski CZ:

Malownicza tęcza czyni na niebie czary.

Pączek i babeczka trafią do rączek Tomeczka.

Czarek ma czerwoną czapkę na oczach.

Beczka napęczniała od pieczarek.

Tajemnicza paczka czekała w poczekalni.

Czarny pajączek ochoczo zahacza o pajęczynę.

środa, 1 kwietnia 2020

Łamańce językowe


Prawidłowa wymowa, dobra dykcja to umiejętności często bagatelizowane. Mówienie staranne, wyraźne i płynne jest prawdziwą sztuką. Chyba nikt z nas nie lubi sytuacji, gdy musi rozszyfrowywać słowa wypowiadane przez rozmówcę. Warto, by każdy z nas czasami zmierzył się z łamańcami językowymi – ćwiczeniem na dobrą dykcję. W tym celu posłuży nam głośna lektura wierszyków logopedycznych Małgorzaty Strzałkowskiej.

CHRZĄSZCZ

Trzynastego w Szczebrzeszynie
chrząszcz się zaczął tarzać w trzcinie.
Wszczęli wrzask szczebrzeszynianie:
– Cóż ma znaczyć to tarzanie?!
Wezwać trzeba by lekarza,
zamiast brzmieć, ten chrząszcz się tarza!
Wszak Szczebrzeszyn z tego słynie,
że w nim zawsze chrząszcz BRZMI w trzcinie!
A chrząszcz odrzekł niezmieszany:
– Przyszedł wreszcie czas na zmiany!
Drzewiej chrząszcze w trzcinie brzmiały,
teraz będą się tarzały.

TRZNADLE

W krzakach rzekł do trznadla trznadel:
– Możesz mi pożyczyć szpadel?
Muszę nim przetrzebić chaszcze,
bo w nich straszą straszne paszcze.
Odrzekł na to drugi trznadel:
– Niepotrzebny, trznadlu, szpadel!
Gdy wytrzeszczysz oczy w chaszczach,
z krzykiem pierzchnie każda paszcza!

SZCZENIAK

W gąszczu szczawiu we Wrzeszczu
klaszczą kleszcze na deszczu,
szczeka szczeniak w Szczuczynie,
szepcze szczygieł w szczelinie,
piszczy pszczoła pod Pszczyną,
świszcze świerszcz pod leszczyną,
a trzy pliszki i liszka
taszczą płaszcze w Szypliszkach.

MUSZKA

Mała muszka spod Łopuszki
chciała mieć różowe nóżki,
różdżką nóżki czarowała,
lecz wciąż nóżki czarne miała.
– Po cóż czary, moja muszko?
Ruszże móżdżkiem, a nie różdżką!
Wyrzuć wreszcie różdżkę wróżki
i unurzaj w różu nóżki!


Wierszyki zaprezentowane powyżej pochodzą z książki „Wierszyki łamiące języki” Małgorzaty Strzałkowskiej.